Każdy pocałunek prowokuje następny.Ach jak naturalnie pocałunki budzą się do życia. Jak blisko, w swojej obfitości, tłoczą się jeden przez drugiego; aż trudno będzie zliczyć pocałunki wymienione w ciągu godziny, tak jak trudno jest zliczyć kwiaty na łące w maju.

Marcel Proust(1871-1922)

Strona główna>>>

Powrót>>>

 Wyślij ten adres znajomemu

(c)Anleda2006